![]() |
| To dziś ktoś wsiądzie do tego samolotu i rozpocznie nowe życie. |
*America *
To nie może być prawda! To nie dzieje się naprawdę! To jest niemożliwe! Jaka jest szansa zostać wylosowaną spośród miliona dziewczyn? Jeden na milion? Jakie to trzeba mieć szczęście albo raczej pecha? To na pewno mój koszmar, nie ma szans by działo to się naprawdę! Nie polecę do zamku, nie zostawię rodziny. Nie chcę poznać księcia, chcę zostać z moim Aspenem. Dlaczego wysłałam ten przeklęty formularz?!
*May*
A jednak miałam rację! Wybrali ją! Och, ale jestem dumna z mojej siostry. Teraz tylko czekać aż pokażą ją w telewizji u boku księcia. Jestem pewna, że będą razem wyglądać wręcz IDEALNIE. Tak bardzo jej zazdroszczę! Ciężko jednak się z nią pożegnać. Tak długo nie będę jej widzieć… A w najbliższym czasie wyjedzie. Oby wszystko się jej udało…
*America *
Jak on mógł?! Zostawić mnie w takim momencie! Przecież wie, że dla mnie to jest jeszcze trudniejsze niż dla niego. Jak on mógł mnie tak zostawić. Aspen, jeśli to czytasz, to wiedz, że nienawidzę cię z całego serca albo ciągle kocham… Przeklęty system klasowy!
Ciągłe przygotowania do wyjazdu do zamku, a ja ciągle nie umiem zapomnieć o Aspenie. W domu jest ogromny ruch, przyjeżdżają urzędnicy i informują mnie o zasadach panujących w zamku. Nie słucham ich, bo moje myśli ciągle są skierowane w stronę Aspena, jak on mnie mógł opuścić w takim momencie. Ktoś poinformował mnie, że od przyjazdu do zamku zostanę Trójką, czyli w drabinie klasowej podniosłam się o dwa „szczeble”. To niemożliwe, jak szybko chcą mnie zmienić. Rodzina królewska, to Jedynki. Żołnierze i wysoko postawieni ludzie są Dwójkami. Trójki, czyli przeciętni. Czwórki, to nauczyciele. Piątki to artyści. Szóstkami nazywamy osoby pracujące na polu i sprzątające. Siódemki są tylko krok „nad przepaścią”. Ósemki, osoby, które nie mają domu, nie mają pieniędzy, czyli po prostu najbiedniejsi. To jest okropne, że system klasowy tak bardzo nas różnicuje. Eliminacje chcą nas zmienić. Mnie już zmienili. Nie jestem już Piątką, od dziś jestem Trójką
*Aspen
*
Miałem rację. Moja America dostała się do eliminacji. Jestem z niej dumny, ale właściwie to ona na to zasługuje. Przed chwilą wsiadła do samolotu i poleciała do pałacu księcia. Nie mogłem nawet się z nią pożegnać... Może to przez to, że powiedziałem jej co myślę: nie chcę zmarnować jej życia. Ledwo potrafię utrzymać moją rodzinę, a co dopiero by się stało, gdybym miał na głowie jeszcze Americę... Od zawsze denerwowało mnie to, że ona była osobą, która o mnie dbała, a ja nie mogłem się jej nawet odwdzięczyć... Czyli zerwałem z nią. Przynajmniej ona tak to odebrała. Teraz czeka nas długi okres rozłąki. Nie wiem jak dam sobie radę, już ostatniej nocy nie potrafiłem przestać myśleć o niej, jej pachnących włosach i jej delikatności... Mam tylko nadzieję, że America zrozumie mnie i mi wybaczy. To jedyne czego pragnę
*America
*
To ten dzień, w którym muszę opuścić moje rodzinne miasto. To ten dzień, w którym staje się zupełnie kim innym. Ostatnie spojrzenie na moje rodzinne miasto, na tłumy, które chciały mnie pożegnać. Ostatnie pożegnania z moją rodziną. Ostatnie smutne spojrzenie na Aspena, który trzyma w ramionach jakąś inną dziewczynę. To jest już przeszłość. Moją przyszłością jest teraz zamek i bycie kandydatką na księżniczkę.
*Celeste*
*Celeste*
Ach! ile ludzi, paparazzi! Który profil lepszy? Prawy czy lewy? BOŻE... jestem okropna.. czym ja się przejmuje? Przecież oba są świetne!
Chwila, chwila, czy ta szóstka przez przypadek nie jest w centrum uwagi zamiast MNIE?! To niedopuszczalne! Wystarczy, że ją ominę i.. Ach, jak cudownie! Wszyscy mnie kochają, bez wyjątku! Czuję się jak w niebie widząc dzieci proszące mnie o autografy, dorosłych o wspólne zdjęcie, a co najlepsze to dopiero początek! Wszystko idzie zgodnie z moim jakże cudownie dopracowanym planem. Najpierw ten plebs musi mnie pokochać,co już robi, a potem książę, czy tego chce czy nie. Przecież nie zawiedzie swojego ludu, który oczarowany moją osobą w 100% ogłosi mnie jednogłośnie królową!
TAK!TAK! wiwatujcie na moją cześć i wykrzykujcie moje imię, to muzyka dla moich uszu! Głośniej, GŁOŚNIEJ!
dobrze! Padajcie na kolana przed swoją królową! No dobra.. Przyszłą królową,ale już chyba każdy wie, że to tylko kwestia czasu.
*Maxon
*
Dziesięć, dziewięć, osiem… To ostatnie chwile, kiedy jestem praktycznie sam. Siedem, sześć, pięć… Za niedługo zjawi się tutaj trzydzieści pięć kobiet. Cztery, trzy, dwa… Jedna z nich zostanie moją żoną. Może to będzie Dwójka Celeste, albo Kriss z Północy, a może rudowłosa America, jedna z dwóch Piątek. Jeden, zero… Eliminacje czas zacząć!
![]() |
| Piękna i pewna siebie modelka Celeste |
![]() |
| America - dziewczyna, która może zyskać wiele |
/zdjęcia nie są naszego autorstwa, zostały pobrane z Internetu/






